Szkaplerz

Szkaplerz

Szkaplerz

szkaplerz

Matka i Siostra Karmelitów

Niedaleko od Nazaretu, miejsca życia świętej Rodziny, rozciągają się wzgórza Karmelu, pasmo gór związane z życiem i osobą proroka Eliasza. Po Soborze Efeskim, który był poświęcony Maryi, na wzgórzach Karmelu osiedlili się pustelnicy bizantyjscy, którzy czcili tam Maryję w Jej Bożym Macierzyństwie. W XII i XIII wieku na Górze Karmel zaczęli się osiedlać eremici łacińscy, którzy w centrum swej wspólnoty wybudowali kaplicę poświęconą Maryi, a samych siebie określili jako braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Tak powstał nowy Zakon, który od początku uważał się za szczególnie poświęcony Maryi i wyjątkowo przez Nią umiłowany. Pustelnicy z góry Karmel prowadzili życie wypełnione modlitwą i umartwieniem. Maryja i Jej życie było dla nich wzorem. W Maryi widzieli swą Patronkę, Matkę i Siostrę.

Do Niej należeli, Ona się o nich troszczyła jak Matka, z Nią, jako Siostrą przeżywali swą wiarę w Jezusa Chrystusa Słowo Boże i Jej, jako Patronce i Królowej, oddawali wszystkie swe sprawy zakonne, duchowe, materialne, swą przyszłość.

Medytacja – szkaplerz bramą przyjęcia Maryi za Matkę i Siostrę

Może gdy myślimy o przyjęciu szkaplerza świętego, niekoniecznie myślimy o pogłębieniu osobowej więzi z Maryją. Wiele osób chce się po prostu oddać się pod opiekę Maryi. Wierzymy, że to znak Maryi, że dzięki szkaplerzowi jakoś szczególnie przyjmujemy Jej opiekę przed złem, pomoc w naszych słabościach i w dążeniu do dobrego życia, do zbawienia. Często zatrzymujemy się na poniekąd „magicznym” rozumieniu szkaplerza, czy też na samym znaku. To wszystko jest więzią z Maryją, w której wierzymy, że więcej otrzymujemy niż dajemy. Jednakże szkaplerz jest również zaproszeniem do więzi bardziej osobowej, zażyłej z Maryją, jaką wyrażają słowa: Matka, Siostra. Czy przyjąłem kiedykolwiek w mym życiu wiary w Chrystusa Maryję jako moją Matkę? Czy był taki bardzo świadomy moment w moim życiu wiary kiedy tego dokonałem? Czy przyjąłem ten dar od Jezusa jakiego dokonał na krzyżu, gdy umiłowanemu uczniowi dał swą Matkę, jako jego własną Matkę. Czy przyjąłem Maryję jako dar, w którym Ona jest Matką? Kimś kto mnie uprzedza, kto mi udziela łaski, opieki, ochrony, zanim Ją poproszę, dostrzegę, zapragnę, czy też będę widział potrzebę? Bo kimże jest Matka, jeśli nie Kimś kto uprzedza? Kimś kto się troszczy sama z siebie i kocha sama z siebie. A kiedy wierzę i widzę, że Ona udziela mi łask, opieki, to jeszcze bardziej proszę i dbam o więź z Nią. Szkaplerz jest bramą do bardziej osobistego spotkania z Maryją, spotkania którego ducha określają te słowa: Matka, Siostra, Królowa, Matka Jezusa. Doświadczenie bliskości Maryi w Karmelu może przez Szkaplerz stać się moim doświadczeniem. Przyjęcie Szkaplerza świętego może być bardzo świadomym przyjęciem Maryi do swego życia jako Matki swego życia wiary w Chrystusa.

Noc 1251 – dar pośród burzy dziejów

Z powodu zajęcia Ziemi Świętej przez muzułmanów i prześladowań z tym związanych, Karmelici zmuszeni byli opuścić Palestynę i osiedlić się w Europie. Tutaj, ponieważ Zakon nie był znany, a Sobór Laterański zakazał powstawania nowych zakonów, Karmelici znaleźli się w trudnej sytuacji. Nie byli mile widziani w diecezjach, oraz ich strój wydawał się nazbyt odmienny. Przyszłość Zakonu stała pod znakiem zapytania, możliwe było, że zakon zostanie rozwiązany. Ówczesny Generał Zakonu – Święty Szymon Stock musiał stawić czoło prawdziwej nawałnicy skierowanej przeciwko karmelitom w Europie, jaką rozpętał szatan poprzez ludzi zwanych zelotami – gorliwymi w przestrzeganiu prawa kościelnego. Chcieli oni za wszelką cenę, używając różnego rodzaju pretekstów, zlikwidować Zakon Karmelitów. Jednakże Ojciec Święty wydał bullę, w której ogłosił, że istnienie zakonu jest zgodne z prawem i z dekretami Soboru Laterańskiego, a także zezwolił zakonnikom na kontynuowanie dzieła zakładania nowych fundacji w Europie. Bulla papieska złagodziła chwilowo gniew wrogów zakonu, ale nie ugasiła go całkowicie. Po pewnym okresie względnego spokoju prześladowania rozpoczęły się z jeszcze większą mocą. Pozbawiony wsparcia, święty Szymon zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny z całą goryczą, jaka przepełniała jego serce, prosząc Ją o sprzyjanie jego zakonowi, tak doświadczonemu przez los, i błagając o zesłanie jakiegoś znaku świadczącego o przymierzu łączącym zakon z Maryją. Rankiem 16 lipca 1251 r., gdy odmawiał piękną, ułożoną przez siebie modlitwę Flos Carmeli, wedle jego własnej relacji, jaką zdał ojcu Piotrowi Swayngtonowi, swojemu sekretarzowi i spowiednikowi: „nagle ukazała mi się Matka Boża w otoczeniu wielkiej niebiańskiej świty i trzymając w ręce habit Zakonu, powiedziała mi: „Weź, Najukochańszy Synu, ten szkaplerz twego Zakonu, jako wyróżniający znak i symbol przywilejów, który otrzymałam dla ciebie i dla wszystkich synów Karmelu. Jest to znak zbawienia, ratunek pośród niebezpieczeństw, przymierze pokoju i wszechwieczna ochrona. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego”.Ten niezwykły dar został natychmiast rozpowszechniony wszędzie tam, gdzie znajdowały się siedziby karmelitów i poświadczony licznymi cudami, które za jego sprawą dokonały się w wielu miejscach i doprowadziły w końcu do zamilknięcia przeciwników Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Medytacja – Matka Miłosierdzia w naszej codzienności

Karmelici w początkach swego życia w Europie doświadczyli zagrożenia swego istnienia jako rodziny zakonnej, doświadczyli kryzysu sensu swego powołania i stylu życia. Doświadczyli niezrozumienia, nieprzyjęcia i pogardy. W tej trudnej, czy chwilowo wręcz beznadziejnej sytuacji zwracają się z modlitwą do Matki Miłosierdzia, Maryi, swej Patronki i Królowej. Jeśli Zakon jest Jej i jest przez Nią umiłowany, Ona wyprosi u Boga ratunek, rozwiązanie lub przyjdzie sama z ratunkiem. Maryja zawsze wysłuchuje swych wybranych i umiłowanych. Maryja zawsze odpowiada na szczerą modlitwę. Maryja zawsze przychodzi z darem. Tym razem przyszła ze Szkaplerzem, z darem i obietnicą. I tak Jej interwencja odmieniała historię Zakonu i potwierdziła miłość Maryi do Zakonu. Ta historia nie jest tylko historią Zakonu, taka może być historia i życie każdego z nas, którzy nosimy Szkaplerz, którzy w swych troskach, problemach, walkach, nadziejach zwracamy się z prośbą do Maryi, by pomogła, wysłuchała, udzieliła czego potrzebujemy. Ona, Matka Łaski Bożej odpowie zawsze. Noszenie szkaplerza pomaga nam więc w zwracaniu się do Maryi, w pamięci o Matce Miłosierdzia, która pragnie odpowiadać na nasze prośby modlitewne i obdarza nas łaskami. Szkaplerz idzie w parze z modlitwą.

Oczy Maryi – obietnice i przywileje szkaplerza

Uznając szkaplerz znakiem Maryi Kościół święty, związał go z dwoma łaskami, tak zwanymi przywilejami szkaplerznymi: pierwsza – szkaplerz gwarantuje szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia, co do duszy i co do ciała; druga – w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni, wyrażający wiarę, że Matka Jezusa szybko, bo już w pierwszą sobotę po śmierci, uwalnia z czyśćca tych, którzy za życia praktykowali nabożeństwo szkaplerzne. Pius XII w liście z 1950 r. do przełożonych generalnych obydwu gałęzi zakonu karmelitańskiego wyraził się o wspomnianym przywileju w następujących słowach: „Nie omieszka zapewne Najczulsza Matka sprawić, aby Jej dzieci oczyszczające się z win w czyśćcu, jak najszybciej za Jej przyczyną u Boga dostały się do niebieskiej ojczyzny, według podania owego, zwanego przywilejem sobotnim”. Warunkiem uzyskania tego przywileju jest zachowywanie czystości według stanu.

Medytacja – poznać Maryję, żyć jak Maryja

Szkaplerz nie jest talizmanem, który działa swą mocą niezależnie od naszego życia i postępowania. Jest wręcz odwrotnie, szkaplerz jest apelem i przypomnieniem wymogów życia chrześcijańskiego. Szczególnie widać ten aspekt w przywileju sobotnim, który zawiera obietnicę z warunkiem. Jeśli będziemy żyli w czystości według stanu, Maryja spełni tą obietnicę. Zarazem obietnica sobotnia wprost wprowadza nas w tajemnicę Maryi. Maryja była czysta i niepokalana. „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Jeśli pragniemy żyć w żywej i prawdziwej komunii z Bogiem, musimy czystość według stanu uczynić wartością w życiu i celem życia. Maryja jest Matką naszej czystości, jest Siostrą, która nam towarzyszy w zachowywaniu jej. Nie jesteśmy sami. Noszenie szkaplerza wprowadza nas w poznanie Maryi, Jej szczególnych cech: wiary, nadziei, miłości do Boga i bliźniego, pokory, czystości, prostoty, oddania, ofiarności, służby. Osobowa więź w wierze z Maryją pomaga nam żyć i postępować tak jak czyniła Maryja, uczyć się Jej cnót każdego dnia i naśladować Ją. Dlatego tak ważne jest poznanie Maryi jaka była, co szczególnie kochała, jakie cnoty kochała ona i Bóg w Niej. Nosząc szkaplerz niejako patrzymy na Maryję, na Jej twarz, w Jej oczy, by poznając Jej tajemnicę i osobę, styl życia, starać się Ją naśladować we własnym życiu.

Dłonie – spory wokół szkaplerza

W połowie XVII w. niektórzy autorzy rozpoczęli poddawać w wątpliwość prawdziwość objawień Szymona Stocka i ich treść, jakoby zbawienie wieczne było zależne jedynie od zewnętrznej praktyki – noszenia Szkaplerza, bez uwzględnienia praktyki cnót i dobrego życia, służby. Nie wykluczone, że wątpliwości te mają swoje podłoże w błędnym tłumaczeniu Szkaplerza, akcentującym konieczność noszenia tej szaty, bez zwrócenia uwagi i podkreślenia również na towarzyszącą tej praktyce wewnętrzną postawę oddania i naśladowania Maryi. W istocie bowiem noszenie Szkaplerza bez dobrej woli unikania grzechu, szukania woli Bożej i życia w Duchu Świętym we wspólnocie Kościoła na wzór Maryi nie daje gwarancji wypełnienia wszystkich obietnic Maryi w szkaplerzu. Wartość Szkaplerza karmelitańskiego nie zależy od prawdziwości objawień. Jest to pobożność wyrosła na silnej tradycji, której autentyczność i zgodność z katolicką wiarą nie ulega wątpliwości. Dlatego również dzisiaj możemy przyjąć pobożność szkaplerzną, jako wyraz pewnej doktryny wyrażającej wiarę Kościoła. Papieże w ciągu wieków różnymi dokumentami potwierdzali wartość, prawdziwość i owocność Szkaplerza Świętego w wierze chrześcijan i w trosce o zbawienie.

Medytacja – zbawienie poprzez służbę bliźnim

Droga do zbawienia, nie jest drogą indywidualistyczną, samodoskonalenia, polerowania swej duszy  łaską Bożą, czy też wiarą w talizmany, które działają i chronią nas swą własną mocą. Szkaplerz jest sakramentale w wierze Kościoła, w wierze wspólnoty zgromadzonej wokół Chrystusa, naśladującej Chrystusa. Poprzez wyjście poza siebie, poza swoje wąskie skupione na sobie życie, poza życie tylko dla siebie, wchodzimy na drogę ku zbawieniu, ku życiu wiecznemu, ku życiu w Bogu, w Trójcy, która jest komunią Osób. Wszak niebo to komunia z Bogiem Trójjedynym i ze świętymi. Maryja zaraz po Zwiastowaniu Jej nowiny o Narodzeniu z Niej Syna Bożego, udaje się pomóc Elżbiecie w jej stanie błogosławionym. Opiekuje się nią, pomaga jej, towarzyszy, jest z nią. Potem w Kanie Galilejskiej troszczy się o wino na weselu, i przyspiesza objawienie chwały Jezusa. Te dwa wydarzenia ukazują Maryję, która służy innym, która daje siebie innym, która ma na oku sprawy innych, a nie tylko swoje. Pod krzyżem jest ze swym Synem, a po Jego Zmartwychwstaniu żyje i modli się z rodzącym się Kościołem, żyje dla Kościoła. W życiu Maryi odnajdujemy pełnię drogi zbawienia: słuchanie Słowa Boga żywego, przyjęcie Słowa, powołania, oddanie siebie, służba, pójście za Jezusem do końca, służba wspólnocie Kościoła – miłość Boga i bliźniego w pełni. Szkaplerz który jest więzią z Maryją służebnicą Pańską, jest wezwaniem do naśladowania Jej w służbie, do dawania swego życia innym.

Szkaplerz

Św. Prorok Eliasz po trzech latach suszy w Izraelu, która była skutkiem czci bożków pogańskich, szczególnie Baala – bożka nieczystości, w końcu uprosił u Boga zmiłowanie i deszcz. Pismo Święte mówi, że w czasie jego modlitwy na horyzoncie, niejako z morza, ukazała się mała chmurka, która z czasem przerodziła się w ulewę, obfity deszcz, który przywrócił życie. W tradycji Kościoła, a potem w Karmelu, ową chmurkę rozumiano alegorycznie, jako zapowiedź tajemnicy Maryi. Chmurka pojawiła się nad morzem, tak i Maryja pochodzi z człowieka, jest córką Adama, ale już jest kimś nowym, stworzona przez Boga na nowo w Niepokalanym Poczęciu. Jest małą chmurką, ale po niej nadchodzi wielka ulewa. Maryja, jest Jutrzenką przyjścia Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Pełnia łaski, obfita ulewa, obfity deszcz życia Bożego, zostaje nam udzielony w Chrystusie. Przez chrzest i Eucharystię zostajemy włączeni w Mistyczne, tajemnicze, realne Ciało Jezusa i odtąd nasze życie wiary, modlitwy i droga zbawienia nie są indywidualne, ale są wzajemną wymianą dóbr duchowych, miłością wzajemną w Kościele. Każdy dobry czyn i modlitwa ma znaczenie i wartość nie tylko dla naszego zbawienia ale i dla zbawienia i dobra innych.

Maryja w znaku i darze szkaplerza świętego obiecuje nam stałą opiekę w sprawach duszy i ciała, czyli sprawach naszego życia wiary, nadziei i miłości Boga i bliźniego. Jest to opieka zwyczajna, nieustanne udzielanie i wypraszanie łaski wiary i pragnienia dobra. Nie powinniśmy upatrywać więc obecności Maryi tylko w sytuacjach trudnych i skrajnych, ale i w codzienności życia wiarą. Powinniśmy odkryć i być Maryi wdzięczni za naszą wierność Bogu, czy za powroty do Boga w naszym życiu. Nasza wierność, powroty i nawrócenie to znaki Jej opieki.

Przyjęcie szkaplerza włącza nas do rodziny zakonu karmelitańskiego. Jest to łaska dodatkowa dla praktykujących nabożeństwo; dzięki niej mają udział we wszystkich dobrach duchowych zakonu, to znaczy w odpustach, zasługach jego świętych i błogosławionych, Mszach świętych, modlitwach, umartwieniach, postach. Tajemnica Mistycznego Ciała Chrystusa obecna jest również w nabożeństwie szkaplerznym. Szkaplerz to przeżywanie Misterium Chrystusa i pełni łaski w Chrystusie z Maryją.

Praktyka

Noszący szkaplerz św. i należący do bractwa szkaplerznego mają możność uzyskania odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego i niektóre święta zakonu karmelitańskiego. Noszący szkaplerz mogą uzyskać odpust zupełny w następujące dni:
– w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego,
– 16 maja, wspomnienie św. Szymona Stocka,
– 16 lipca, uroczystość NMP z Góry Karmel (MB Szkaplerznej),
– 20 lipca, święto św. Eliasza, proroka,
– 1 października, święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus,
– 15 października, uroczystość św. Teresy od Jezusa,
– 14 listopada, święto Wszystkich Świętych zakonu karmelitańskiego,
– 14 grudnia, uroczystość św. Jana od Krzyża.
Oprócz odpustu zupełnego jest także możliwość zyskania odpustu cząstkowego. Powyższą sprawę odpustów wyjaśnijmy od razu, aby do niej już potem nie wracać, gdyż często jeszcze jest wiele nieporozumienia wśród wiernych noszących szkaplerz karmelitański.
Odpust cząstkowy może uzyskać każdy noszący szkaplerz, jeśli nosi go pobożnie, czyli z wiarą. Chodzi tutaj o stan ducha, wysiłek i gorliwość, z jaką nosi się szkaplerz, i która jest miarą odpustu. Pomocą w tym może być ucałowanie szkaplerza czy pobożny akt strzelisty. Kościół przydziela ze swego skarbca tyle darowania kary doczesnej (za grzechy już odpuszczone), ile ów, zyskujący odpust, sam jej otrzymuje dzięki swej gorliwości. Jeśli szkaplerz został poświęcony przez papieża lub biskupa, wtedy w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła osoba nosząca go może zyskać również odpust zupełny po odmówieniu zatwierdzonego wyznania wiary.

W uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odpust zupełny mogą otrzymać wszyscy wierni, którzy nawiedzą pobożnie kościół karmelitański i oprócz wypełnienia powyższych warunków zwykłych odmówią ponadto ,,Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”. Odpust ten można zyskać już od południa dnia poprzedzającego uroczystość.

Wygląd i symbolika

Wyjaśnienie praktyczne

Najczęstsze pytania